Projekt „ABC Dawnego Włókiennictwa” wprowadzi Cię w świat historycznych tkanin, przekrojowo korzystając z kilku metod. Przeglądając stronę, znajdziesz różne teksty tłumaczące, z jakich strojów korzystano, i dlaczego. W galerii znajdziesz fotografie z wydarzeń związanych z rekonstrukcją historyczną różnych epok, zobaczysz jak wspomniane tkaniny prezentują się w gotowych strojach, nie w formacie statycznej sesji zdjęciowej, a w reportażach z aktywności – od żeglugi po wspinaczkę górską. Śledząc moją działalność w sieci, znajdziesz informacje gdzie i kiedy będzie najbliższa okazja dowiedzieć się tego wszystkiego na żywo. A po obejrzeniu filmiku, będzie Ci łatwiej osadzić całą tę wiedzę w Twoim codziennym kontekście – jak to wszystko ma się do strojów, które nosisz na co dzień.
PRZEGLĄD TKANIN HISTORYCZNYCH – PODSTAWY
Jeśli próbujemy odtworzyć dawny strój, to dobór tkaniny ma kluczowe znaczenie. Postawmy obok siebie dwóch rekonstruktorów, dowolnej epoki – bez znaczenia czy mowa o wczesnym średniowieczu, epoce napoleońskiej czy drugiej wojnie. Niech jeden ma na sobie strój uszyty maszynowo, na szybko i bez dbałości o szczegóły, ale wykonany z doskonałego, historycznego materiału. Drugi zaś niech ma na sobie ciuch dopieszczony krawiecko, cały uszyty ręcznie, ze starannymi wykończeniami, ale z byle jakiego materiału, o nieodpowiedniej dla jego sylwetki . To ten pierwszy będzie sprawiał lepsze, bardziej autentyczne wrażenie.
Jakich tkanin zatem szukać?
Odpowiedź – wersja krótka:
NATURALNYCH.
Odpowiedź szersza: tu przyjrzymy się tematowi, sięgając po przykład kilku charakterystycznych, znanych również współcześnie tkanin – lnu, wełnu, jedwabiu i bawełny. Bo to że tkanina ma być naturalna to jedno – ale jaka?
Len. Niebarwiony (praktycznie niezależnie od epoki, aż do XIX/XX wieku), z reguły w splocie prostym. Powód braku barwienia jest prozaiczny – w przeciwieństwie do włókien odzwierzęcych (wełny i jedwabie), włókna roślinne, w tym len, znacznie trudniej chłoną większość naturalnych barwników, a nawet po udanym zafarbowaniu kolor znacznie szybciej płowieje od światła i wypłukuje się podczas prania.
Wełna w naturalnym lub żywym (popularne było jej barwienie) kolorze, z widocznym splotem (prosty, skośny, jodełka…), lub folowana – byle nie wyraźnie obrabiana w sposób współczesny (na przykład tkaniny dwustronne).
Gładki jedwab. Satynowy – tak, tiul – tak, dupion czy tussah – nie! Jedwabie z niedoskonałościami stały się popularne dopiero po rewolucji przemysłowej, gdy nieregularna przędza pozwalała odróżnić autentyczny, unikatowy jedwab od coraz intensywniej produkowanych, idealnie gładkich, syntetycznych zamienników. Wcześniej im jedwab był gładszy – tym lepszy.
Bawełna – popularna i szeroko stosowana dopiero w czasach nowożytnych. Wbrew pozorom bardzo skomplikowany temat – jej dostępność i popularność jest mocno skorelowana z czynnikami geograficznymi i ekonomicznymi. Na przykład, w pierwszej połowie XIX wieku tania bawełna amerykańska zalewa europejskie rynki i sporo sukien zachowanych z tej epoki jest z bawełny właśnie. W latach 60 i 70 XIX wieku pojawia się wyraźny spadek i ilości i popularności bawełny w strojach europejskich. Jaka mogła być tego przyczyna? Odpowiadając pytaniem na pytanie – Co działo się w Stanach w latach 60 XIX wieku? 😉 Rynek bawełny załamał się wówczas nie tylko przez brak rąk do pracy na polach południowych stanów, ale też np. przez blokady portowe. Wyraźnie zwiększa się wówczas w europejskiej modzie udział innych tkanin, np jedwabnych.
Po zapamiętaniu najważniejszej podstawy – że to tkaniny naturalne są podstawą ubiorów aż do rewolucji przemysłowej jak i długo po niej (wypieranie ich na rzecz syntetyków odbywa się bardzo stopniowo), dociekając z czego robiono odzież w interesującym nas miejscu i czasie w historii, warto zwrócić uwagę na szeroki historyczny kontekst. Nie tylko „co w danym miejscu uprawiano?” ale też „z kim handlowano?”, „jak wyglądała ogólna kondycja ekonomiczna interesującej nas warstwy społecznej?”, „jakie wydarzenia historyczne mogły wpływać na podaż poszczególnych typów tkanin (lub jej brak)?”
Okazuje się wówczas że z historii ubioru można wyczytać znacznie, znacznie więcej niż tylko preferowany wśród modnych dam kształt sylwetki.